Polska morska energetyka wiatrowa (MEW) nie jest już futurystyczną wizją. To realny, wieloletni program inwestycyjny, który ma szansę zbudować nowy filar krajowego bezpieczeństwa energetycznego. Program inwestycyjny w MEW może osiągnąć moc 33 GW, a to oznacza inwestycje na poziomie niemal 870 miliardów złotych. Ta transformacja energetyczna generuje ogromne, długoterminowe zapotrzebowanie na wysoko wykwalifikowaną kadrę, która może zbudować stabilną karierę na przestrzeni 20-30 lat. Karierę, która nie przeminie z wiatrem.
W czasach, gdy wiele branż przeżywa gwałtowne zwroty, morska energetyka wiatrowa oferuje coś, czego młode pokolenie dawno nie widziało: stabilną, długoterminową ścieżkę kariery. Pytanie brzmi: jak sprawić, żeby ta kariera nie przeminęła z wiatrem – szczególnie jeśli jesteś kobietą?
Wiatr od morza
Sektor energetyczny często postrzegany jest jako domena mężczyzn. Transformacja w stronę odnawialnych źródeł energii sporo zmieniła, ale nie tak wiele, jak mogłoby się wydawać.
W szeroko rozumianym sektorze OZE kobiety stanowią ok. 1/3 pracowników. W tradycyjnej energetyce – zaledwie ok. 1/4. Gdy zawęzimy perspektywę do energetyki wiatrowej, liczby znowu spadają: kobiety to nieco 1/5 zatrudnionych. Dla porównania, w fotowoltaice ich udział sięga już ok. 2/5.
Najmocniej widać to tam, gdzie zapadają najważniejsze decyzje:
na stanowiskach technicznych – zdecydowaną większość ról inżynierskich zajmują mężczyźni,
na stanowiskach menedżerskich – dysproporcja jest jeszcze większa.
W praktyce oznacza to, że kobiety w sektorze OZE częściej trafiają do działów nietechnicznych: marketingu, sprzedaży, obsługi klienta. Tymczasem to wiedza techniczna, umiejętność pracy z danymi i doświadczenie operacyjne są dziś biletami wstępu do ról dobrze wynagradzanych, odpornych na zawirowania i prowadzących wprost do zarządzania.
Dobra wiadomość? Offshore dopiero się buduje. To znaczy, że układ stołów w tym "klubie" nie jest jeszcze zabetonowany.
Fundament, który daje wiatr w żagle: wykształcenie kierunkowe
Pierwszy krok do kariery w MEW to sensownie dobrane studia. Polskie uczelnie morskie i techniczne bardzo szybko odpowiedziały na potrzeby rynku.
Politechnika Morska w Szczecinie prowadzi studia inżynierskie na kierunku Inżynieria przemysłowa i morskie elektrownie wiatrowe. Program łączy:
inżynierię mechaniczną,
mechatronikę,
projektowanie i eksploatację systemów przemysłowych,
realne wprowadzenie w sektor MEW i OZE.
Dodatkowy atut to infrastruktura i praktyka – w tym możliwość pracy z rzeczywistymi elementami turbin, a nie tylko z rysunkiem w podręczniku.
Uniwersytet Morski w Gdyni oferuje z kolei studia magisterskie na kierunku Morska energetyka wiatrowa z czterema wyraźnie zarysowanymi ścieżkami:
nautyczną – bliżej instalacji i obsługi na morzu,
eksploatacyjną – diagnostyka i utrzymanie floty offshore,
integracji cyfrowej (Maritime 4.0.) – zaawansowane systemy cyfrowe, analiza danych, automatyzacja,
menedżerską – zarządzanie dużymi projektami, łańcuchami dostaw i zespołami.
Dla wielu kobiet szczególnie atrakcyjna jest ścieżka Integracji cyfrowej. Pozwala wejść w twardy, techniczny rdzeń branży bez konieczności pracy fizycznej na wysokości, a jednocześnie opiera się na kompetencjach, w których kobiety są już silnie obecne – programowaniu, analizie danych, projektowaniu systemów. Innymi słowy: zamiast "obok technologii", możesz pracować w samym centrum systemu, który tę technologię spina.
Dla osób, które już skończyły studia, a chciałyby pracować w sektorze energetyki morskiej, są studia podyplomowe. Politechnika Gdańska i Akademia Marynarki Wojennej stworzyły kierunek o nazwie Przemysł Offshore, skierowany do osób z branży energetycznej, przemysłu i usług.
W programie studiów znalazły się takie obszary wiedzy, jak:
energetyka konwencjonalna i odnawialna,
morska energetyka wiatrowa,
technologie wodorowe,
wychwytywanie CO₂,
budowanie klastrów energetycznych,
łańcuchy dostaw w sektorze offshore.
Certyfikaty GWO – zdobądź je (niekoniecznie) wszystkie
W offshore dyplom to dopiero połowa drogi. Drugą stanowią obowiązkowe certyfikaty bezpieczeństwa. Tutaj na scenę wchodzi Global Wind Organisation, czyli GWO.
Certyfikaty GWO są rynkowym standardem dla osób, które mają pracować na turbinach wiatrowych lub w bezpośrednim otoczeniu infrastruktury offshore.
Najważniejsze z punktu widzenia startu kariery są:
Basic Safety Training (BST) – pakiet szkoleń obejmujący:
pierwszą pomoc (First Aid),
pracę na wysokości (Working at Hights),
przetrwanie na morzu (Survival at Sea),
bezpieczeństwo pożarowe (Fire Awareness);
Basic Technical Training (BTT) – solidne podstawy z mechaniki, elektryki i hydrauliki turbin.
W przypadku tych certyfikatów liczy się to, czy jest w stanie przejść szkolenie, spełnić wymagania fizyczne, zdać egzaminy.
Dla kobiet to potężne narzędzie. Jeśli masz certyfikat GWO, to znaczy, że przeszłaś dokładnie ten sam próg bezpieczeństwa i sprawności, co koledzy. Dyskusja o tym, czy sobie poradzisz, przestaje mieć sens.
Wymagania są jasne: pełnoletniość i dobry stan zdrowia potwierdzony zaświadczeniem o zdolności do pracy na wysokości. Reszta to trening, determinacja i konsekwencja.
Bariery, których nie widać
Raporty branżowe są brutalnie szczere: dyskryminacja i uprzedzenia to jedna z najczęściej wskazywanych barier w karierze kobiet w energetyce.
Najczęściej nie mają one postaci otwartej niechęci. To raczej:
niewypowiedziane założenie, że "kobieta nie zbuduje autorytetu w zespole technicznym",
przekonanie, że "nie będzie wystarczająco dyspozycyjna",
odruchowe faworyzowanie mężczyzn przy przydzielaniu ambitnych zadań.
Do tego dochodzi ciężar domyślnych ról rodzinnych: to kobiety częściej biorą zwolnienia na chore dzieci i organizują logistykę życia domowego. W branży offshore, opartej na systemach zmianowych i pracy w cyklach na morzu, bywa to dodatkowym wyzwaniem.
Jak odpowiadać na bariery, których czasem nie da się nawet jasno nazwać?
Jedną z najskuteczniejszych strategii jest budowanie autorytetu na twardych dowodach:
konkretne kwalifikacje (dyplom, GWO, specjalistyczne kursy),
realne projekty i wyniki, którymi można się pochwalić,
specjalizacje w obszarach, w których brakuje kompetencji – jak cyfryzacja MEW czy zintegrowane systemy sterowania.
Tam, gdzie kończą się opinie, zaczyna się przestrzeń liczb, certyfikatów, zrealizowanych projektów. To język, który branża techniczna rozumie najlepiej.
Programy stworzone z myślą o kobietach
Oprócz indywidualnych kompetencji ogromną rolę odgrywa środowisko, w jakim rozwijasz karierę. W polskiej energetyce rośnie ekosystem inicjatyw stworzonych po to, by wzmacniać kobiety. Kluczowi inwestorzy w polskim MEW coraz częściej wdrażają programy wspierające różnorodność. Takie projekty oferuje np. Polenergia, która jest sygnatariuszem Karty Różnorodności i aktywnie promuje różnorodność i włączanie (D&I) w swojej strategii biznesowej. W Orlenie działa inicjatywa Women Forward, której celem jest odkrywanie talentów, rozwój kompetencji i budowanie siły przyszłych liderek Grupy Orlen.
Warto też szukać pracodawców, którzy dbają o przejrzyste komunikowanie wartości, zgodnych z ideą różnorodności, a także korzystać z programów, które pomagają budować sieć kontaktów i wspierają na każdym etapie kariery.
"Energetyka jest kobietą" to program Polskiego Komitetu Światowej Rady Energetycznej. Daje dostęp do:
indywidualnych sesji mentoringowych z doświadczonymi liderkami i liderami,
warsztatów merytorycznych,
networkingu.
Celem jest nie tylko "więcej kobiet w energetyce", ale więcej kobiet w energetyce decydującej – przy projektach, budżetach, strategiach.
Program Women’s Energy in Transition (WEIT), realizowany m.in. przez Dalkię Polska we współpracy z Politechniką Warszawską, nagradza najlepsze prace dyplomowe poświęcone transformacji energetycznej. Za pierwsze miejsce można otrzymać nagrodę finansową i staż w grupie energetycznej. To realny most pomiędzy uczelnią a branżą, dzięki któremu można wykonać pierwsze kroki ku stabilnej karierze.
Do tego dochodzą programy korporacyjne z obszaru różnorodności i inkluzywności. Firmy, które poważnie traktują DEI, nie tylko piszą o tym w strategii. Potwierdzają to liczbami:
wysoki udział kobiet na stanowiskach menedżerskich,
programy talentowe dla przyszłych liderek,
konkretne działania przeciw dyskryminacji.
W praktyce różnorodne zespoły podejmują lepsze decyzje, a firmy z większym udziałem kobiet w zarządach są po prostu bardziej rentowne. To argument, który rozumie każdy inwestor – niezależnie od poglądów.
Plan na stabilną karierę
Jak to wszystko przekuć w konkretną ścieżkę? Warto myśleć o karierze w MEW jak o projekcie w kilku fazach.
Faza pierwsza – fundamenty techniczne
wybierz kierunek studiów związany z morską energetyką wiatrową lub inżynierią przemysłową,
od początku celuj w techniczną lub cyfrową ścieżkę (np. Integracja cyfrowa / Maritime 4.0),
zaplanuj zdobycie GWO Basic Safety Training jak najszybciej – potraktuj go jak obowiązkową "licencję operacyjną".
Faza druga – wejście do branży i pierwsze projekty
szukaj staży i praktyk u pracodawców, którzy realnie inwestują w różnorodność,
korzystaj z programów mentoringowych, żeby nie iść tą drogą w pojedynkę,
bierz udział w projektach, które pozwalają potem powiedzieć: "robiłam to, dowiozłam, tu są efekty".
Faza trzecia – role liderskie i decyzyjne
wybieraj firmy, które mają programy rozwoju liderek, a nie tylko "ładne deklaracje na stronie",
inwestuj w kompetencje przywódcze: zarządzanie projektami, komunikacja, negocjacje, praca z interesariuszami,
buduj widoczność w branży – publikacje, wystąpienia, udział w debatach, prace konkursowe.
W świecie MEW rozwój nie kończy się na wejściu na pierwszy statek instalacyjny. To dopiero początek.
Gdzie szukać pracy?
Praca w sektorze MEW jest dostępna na różnych etapach łańcucha wartości, od planowania i budowy, aż po eksploatację i likwidację farm wiatrowych. Rosnące zapotrzebowanie na wykwalifikowaną kadrę zapewnia stabilność zatrudnienia na co najmniej 20-30 lat.
Już teraz warto zorientować się, jakie projekty będą powstawać w najbliższych i kolejnych latach, by zdobyć niezbędne certyfikaty i pozwolenia.
Jakie projekty w branży offshore możesz wziąć pod uwagę?
Bałtyk: praca bezpośrednio na morzu, zwłaszcza dla kadry nautycznej i techników. Obecnie w polskiej strefie ekonomicznej rozwijane są projekty o łącznej mocy około 18 GW, w tym 5,9 GW w I fazie i 12 GW w II fazie rozwoju.
Projekty realizowane są m.in. przez:
Polenergia we współpracy z Equinor (m.in. farmy wiatrowe Bałtyk I, MFW Bałtyk II i MFW Bałtyk III),
ORLEN (m.in. projekty MFW Baltica 2 i MFW Baltica 3 wspólnie z partnerami),
Ørsted we współpracy z PGE rozpoczyna rekrutację pracowników do obsługi morskiej farmy wiatrowej Baltica 2.
Huby przemysłowe i portowe: miejsca koncentracji zaplecza technicznego i logistycznego:
Szczecin jest wskazywany jako polski hub morskiej energetyki wiatrowej. Powstają tam specjalne nabrzeża i terminale instalacyjne, a w regionie zachodniopomorskim działa kilkadziesiąt firm produkujących elementy wiatraków (maszty, łopaty, gondole) oraz firmy obsługujące turbiny wiatrowe.
Świnoujście to lokalizacja planowanych terminali instalacyjnych dla budowy i zaopatrzenia farm wiatrowych.
Ustka staje się ważnym ośrodkiem ze względu na budowę bazy operacyjno-serwisowej PGE Baltica.
Firmy z łańcucha dostaw: praca w przedsiębiorstwach produkcyjnych wytwarzających komponenty energetyki wiatrowej, firmach konstrukcyjnych, logistycznych oraz w zakładach zaplecza technicznego i diagnostycznego maszyn i urządzeń MEW. Na przykład, w Polsce powstają fabryki HINE Group, która stawia na rynek MEW.
Ośrodki badawczo-rozwojowe i edukacyjne: Instytucje naukowe (uczelnie, jednostki B+R) zajmujące się diagnostyką systemów, optymalizacją energetyczną i wdrażaniem nowoczesnych rozwiązań. Przykładem jest Centrum Offshore Uniwersytetu Morskiego w Gdyni.
Kariera, która zostawia ślad
Morska energetyka wiatrowa wymusza innowacyjność technologiczną. Jeśli jednak ma być naprawdę nowym filarem polskiej gospodarki, musi być także innowacyjna kulturowo: bardziej równościowa, inkluzywna, otwarta na różnorodne perspektywy.
Kobiety w branży offshore nie są "dodatkiem do transformacji". Są jednym z jej warunków powodzenia.
Jeśli myślisz o karierze, która:
ma sens społeczny i klimatyczny,
daje stabilność na dekady,
pozwala łączyć kompetencje techniczne, cyfrowe i liderskie,
to Bałtyk może stać się twoim miejscem pracy – nawet jeśli nigdy wcześniej nie rozważałaś kariery "na morzu".
Źródła:

