Świat potrzebuje coraz więcej energii elektrycznej. Rozrastają się sieci i przybywa urządzeń, które trzeba utrzymywać w ruchu i modernizować. Dlatego wraz z elektryfikacją rośnie znaczenie serwisu, a przed jego specjalistami otwierają się nowe możliwości: od kolejnych specjalizacji po duże projekty energetyczne.

Ten artykuł pochodzi z magazynu Przewodnik TechKariera 2026/27
Prognozuje się, że w perspektywie dwóch dekad energia elektryczna będzie stanowić podstawę światowego systemu elektroenergetycznego. Coraz częściej wykorzystujemy ją do zasilania samochodów i ogrzewania budynków, rośnie też jej znaczenie w przemyśle. Ten kierunek zmian wymaga jednak rozbudowy i modernizacji sieci, a także nowych urządzeń i aparatury elektrycznej.
Na światowej mapie sektora elektroenergetycznego istotne miejsce zajmuje m.in. Polska – z ogromnym potencjałem rozwoju morskich farm wiatrowych oraz jednymi z największych fabryk transformatorów w Europie. W zlokalizowanym w Łodzi Kampusie Hitachi Energy powstają urządzenia będące kluczowymi elementami globalnych sieci energetycznych.
Aby jednak infrastruktura dostarczająca energię do fabryk, szpitali i domów mogła niezawodnie działać, potrzebni są ludzie, którzy potrafią ją uruchomić, serwisować i modernizować. Im większą rolę odgrywa elektryczność, tym bardziej liczy się ich wiedza.
Od metra po platformy na morzu. O pracy i rozwoju w serwisie urządzeń elektroenergetycznych
Przeczytaj artykuł
Zapotrzebowanie na serwis rośnie wraz z infrastrukturą
Piotr Kowalski, główny specjalista ds. montażu i uruchomień w Hitachi Energy, wiąże dobre perspektywy dla rozwoju w obszarze serwisu m.in. z modernizacją polskich sieci elektroenergetycznych oraz rozwojem odnawialnych źródeł energii.
– Zapotrzebowanie na energię jest coraz większe, a infrastruktura energetyczna w Polsce nie jest już najmłodsza. Wkrótce staniemy przed wyzwaniem modernizacji stacji elektroenergetycznych. Ktoś będzie musiał wymieniać, instalować i uruchomiać nową aparaturę. Na tym froncie będziemy potrzebni właśnie my – mówi Piotr Kowalski.
A skala potrzeb jest duża. Aparatura i urządzenia, takie jak transformatory, rozdzielnice czy wyłączniki wysokiego napięcia, są szeroko wykorzystywane w wielu miejscach: stacjach elektroenergetycznych, zakładach przemysłowych i energetycznych, a nawet instalacjach zasilających transport kolejowy. Wiedza i umiejętności specjalistów serwisu są potrzebne od etapu montażu i uruchomienia urządzeń, przez ich utrzymanie i naprawy, aż po wymianę.
Nie tylko wiedza techniczna
W serwisie można rozwijać się w wielu specjalizacjach. Przygotowanie elektryczne zdobyte w technikum lub na studiach jest punktem wyjścia na tej ścieżce kariery. Dalej liczą się ciekawość techniki i gotowość do rozwijania umiejętności.
– W Hitachi Energy pracownicy uczą się obsługi konkretnych urządzeń na szkoleniach produktowych, m.in. w zagranicznych fabrykach. Firma pomaga też uzyskać uprawnienia elektryczne i kwalifikacje potrzebne do konkretnych zadań. Jeśli serwisant pracuje na morzu – na farmach wiatrowych czy platformach – to oprócz konieczności zdobycia wiedzy technicznej, potrzebne są również specjalistyczne szkolenia offshore, uprawnienia do pracy na wysokości czy okresowe testy wydolnościowe – wyjaśnia Piotr Kowalski.
Tu nie ma rutyny
Codzienna praca serwisu odbywa się najczęściej w obiektach klientów. Wiele z tych kontraktów to wymagające projekty, w których inżynierowie Zespołu Serwisu współpracują z rozmaitymi zespołami. Niektóre z nich trwają nawet kilka tygodni.
– W tej pracy nie ma nudy. Części zadań nie da się przewidzieć i zaplanować, a kiedy aparatura ulega awarii i wypada z eksploatacji, klient oczekuje jak najszybszego przywrócenia jej do pracy. Czasem działamy więc pod presją czasu i samego klienta. Trzeba być odpornym na takie sytuacje, gotowym na częste podróże i adaptować się do zmiennych warunków – mówi Piotr Kowalski.
Od Syberii po warszawskie metro
Dla wielu osób to właśnie różnorodność projektów jest powodem, by wybrać ten zawód. Kolejne realizacje pozwalają poszerzać wiedzę i pracować w nietypowych miejscach.
– Projekt, który na pewno zapadł mi w pamięć, to instalacja rozdzielnicy na Syberii, wiele lat temu. Prywatnie raczej nie miałbym okazji się tam wybrać – wspomina Piotr Kowalski.
Z kolei w łódzkim Zespole Serwisu Transformatorów Hitachi Energy działa jedna z nielicznych na świecie grup wyspecjalizowanych w pracy na morskich obiektach energetycznych. Jego inżynierowie pracują na platformach i przy morskich farmach wiatrowych, docierając do klientów w Europie, Azji i Ameryce.
Po ciekawe projekty nie trzeba jednak jechać tak daleko.
– Jako Serwis braliśmy udział przy budowie warszawskiego metra, a teraz pracujemy przy największej inwestycji morskiej energetyki wiatrowej w Polsce – Bałtyk 2 i Bałtyk 3, która pozwoli zasilić zieloną energią ponad 2 miliony gospodarstw domowych w naszym kraju. Później, gdy patrzę na takie gotowe projekty lub mam okazję przejechać się metrem, przy którym pracowałem, daje mi to ogromną satysfakcję. Mam poczucie, że mogę pracować nad czymś, co ma znaczenie dla wielu ludzi – podsumowuje Piotr Kowalski.
Zapotrzebowanie na energię jest coraz większe, a infrastruktura energetyczna w Polsce nie jest już najmłodsza. Wkrótce staniemy przed wyzwaniem modernizacji stacji elektroenergetycznych. Ktoś będzie musiał wymieniać, instalować i uruchomiać nową aparaturę. Na tym froncie będziemy potrzebni właśnie my.
Sprawdź oferty pracy w firmie Hitachi
Applications Manager
Emerging Technology Solution Architect


